Impreza piłkarska organizowana przez nasz klub rządzi się swoimi prawami. Drugi dzień rozgrywek to rywalizacja o tytuł Mistrza turnieju, a co za tym idzie — walka o punkty, które po każdym spotkaniu dopisywane są do tabeli. W turnieju popołudniowym, po losowaniu grup, dowiedzieliśmy się, że czekają nas aż dwie odsłony swoistych Derbów Mysłowic. Naszymi grupowymi rywalami były bowiem zespoły Górnika Wesoła, Lechii 06 Mysłowice oraz Unii Dąbrowa Górnicza.

Lechia 06 Mysłowice
Pierwsze spotkanie całego turnieju rozpoczęliśmy bardzo obiecująco. Już w pierwszych minutach stworzyliśmy sobie wiele klarownych sytuacji bramkowych, nierzadko po fazie przejściowej dochodząc do przewag liczebnych 3×1. Niestety, skuteczność nie była tego dnia naszym sprzymierzeńcem. Z biegiem czasu do głosu coraz częściej dochodziła drużyna z 'Promenady’. Problemy z reakcją po stracie piłki po naszej stronie doprowadziły do utraty bramki, która — jak się później okazało — przesądziła o losach spotkania.
Wynik: 0–1.

Unia Dąbrowa Górnicza
Drugie spotkanie grupowe przyniosło już więcej spokoju i lepszą adaptację do turniejowych realiów. Od początku staraliśmy się konsekwentnie konstruować akcje ofensywne, co przyniosło wymierne efekty w postaci trzech zdobytych bramek. Chwila dekoncentracji w defensywie pozwoliła rywalom z Dąbrowy Górniczej na zdobycie honorowego gola.
Wynik: 3–1.
Bramki: Kaczyński, Kuźma, Spendel

Górnik Wesoła
Od pierwszego gwizdka prezentowaliśmy się solidnie w ofensywie, jednak ponownie zabrakło skuteczności. Wiele sytuacji, które powinny zakończyć się bramką, nie przyniosło oczekiwanego rezultatu. Z czasem zespół z Wesołej „odrodził się jak feniks z popiołów”, wprowadzając sporo zamieszania w naszych szeregach defensywnych. Górnicy wykazali się większą efektywnością pod bramką, zdobywając jedną bramkę więcej.
Wynik: 1–2.
Bramki:
Czepczor

Wszystkie spotkania rozgrywane w grupie A były niezwykle zacięte, czego najlepszym dowodem był awans naszej drużyny do półfinału z drugiego miejsca, mimo bilansu jednego zwycięstwa i dwóch porażek.

Rozwój Katowice — półfinał
W półfinale zmierzyliśmy się z zespołem Rozwoju Katowice, którego zawodnicy zaprezentowali wysoki poziom umiejętności indywidualnych, skutecznie wspartych współpracą w ofensywie. Przełożyło się to na zdobycie przez rywali dwóch bramek. My rozpoczęliśmy spotkanie obiecująco — po indywidualnej akcji gola dla Unitów zdobył Oskar Kuźma. Niestety, z każdą minutą gra stawała się coraz trudniejsza.
Istotny wpływ na przebieg spotkania miały również trybuny. Oprócz głośnego dopingu pojawiły się także liczne, często sprzeczne podpowiedzi z zewnątrz, co wpłynęło na koncentrację i dezorientację części zawodników.
Wynik: 1–2.
Bramki: Kuźma.

Górnik Wesoła — mecz o 3. miejsce
W spotkaniu o najniższy stopień podium po raz drugi zmierzyliśmy się z zespołem Górnika Wesoła. Obie drużyny zdobyły po jednej bramce. Więcej sytuacji stworzyli goście, jednak dobrze współpracująca defensywa pozwoliła się zaskoczyć tylko raz.
Wynik po regulaminowym czasie gry: 1–1.
Bramki: Legieta.

Zgodnie z regulaminem turnieju o końcowym rozstrzygnięciu zdecydowały rzuty karne. Po ogromnej dawce emocji zwyciężyliśmy 3–2, dzięki obronie rzutu karnego w serii „nagłej śmierci” przez Wiktora Spendla oraz decydującemu trafieniu Błażeja Deki.

Ostatecznie całe rozgrywki kończymy na podium, zdobywając 3. miejsce. Ogromne brawa dla zawodników za chęci, zaangażowanie i determinację — bez nich końcowy rezultat mógłby wyglądać zupełnie inaczej. Dziękujemy również rodzicom za pozytywny doping, który z pewnością niósł Unitów przez cały turniej.

Musimy jednak pamiętać o jednej, bardzo ważnej kwestii — fundamentem rozwoju młodego sportowca jest 'chłodna głowa’. Wszyscy chcemy, aby nasi młodzi piłkarze prezentowali jak najwyższy poziom swoich umiejętności, jednak równie istotne jest to, by w tak młodym wieku nie ograniczać ich kreatywności. Swoboda działania, brak nadmiernych instrukcji oraz unikanie zbędnej presji — szczególnie tej związanej z wynikiem czy czasem — to klucz do ich dalszego rozwoju.

Unia w składzie: Deka B., Kuźma, Spendel W., Kwiatkowski, Legieta, Kaczyński B., Tomaszewski, Czepczor T.