Ostatnia delegacja.
Pierwszy raz w tej rundzie zawodnicy musieli się mierzyć nie tylko z przeciwnikiem, ale i z aurą. Ujemna temperatura, zmrożone i śliskie boisko to dla chłopców było spore wyzwanie. Z chaotycznej gry na początku meczu wychodzimy z dwoma zdobytymi bramkami. Taki przebieg spotkania nas uśpił, a przeciwnik wykorzystał to doprowadzając do remisu po naszych błędach. Mecz się wyrównał i w pierwszej połowie każda z drużyn dołożyła jeszcze po jednym trafieniu.
W drugiej połowie (po słabszym początku) to my byliśmy stroną, która opanowała szybciej emocje. Po kilku niezłych akcjach odrobiliśmy straconego na początku drugiej połowy gola i dążyliśmy do strzelania kolejnych bramek. W końcówce meczu objęliśmy dwu bramkowe prowadzenie i nie oddaliśmy go do końcowego gwizdka sędziego. Odnosimy wyjazdowe, cenne zwycięstwo, ale dobrą grę pokazaliśmy tylko małymi fragmentami spotkania. Na wyróżnienie zasługuje Tobiasz Mrozik, który dobrze kontrolował piłkę i swoim dryblingiem oraz decyzjami wprowadzał jakość w naszą grę. Chłopcy zdobyli zdolność „zmrożonego buta” i do ostatniego meczu u siebie podchodzimy z dobrym nastawieniem.