Gramy tak, jak trenujemy.
Nie był to łatwy mecz dla naszej drużyny. Rozpoczęło się dobrze, strzelamy bramkę i wydaje się, że kolejne bramki to tylko kwestia czasu. Nic takiego, dobrze dysponowany bramkarz gospodarzy raz po raz skutecznie interweniował i odbierał nam szansę na podniesienie prowadzenia. Jednocześnie MKS atakował naszą bramkę, ale na nasze szczęście mamy w Bramce Jasia Margańskiego, który nie tylko dobrze bronił ale i wprowadzał piłki do gry. W końcu obejmujemy dwu bramkowe prowadzenie. Spokój nie trwał jednak zbyt długo, bo gospodarze łapią kontakt strzelając bramkę. Mimo kilku dogodnych sytuacji, żaden z zespołów nie jest w stanie strzelić bramki. Udaje się to nam. Po jednej z kontr, Franek Kostka strzela swoją drugą bramkę w tym meczu. Zagraliśmy niezły mecz, ale brakuje trochę spokoju pod presją przeciwnika. Popracujemy nad tym na treningach i postaramy się podtrzymać dobrą passę.