Kolejna lekcja w lidze orlików
W minioną niedzielę mieliśmy okazję po raz pierwszy zmierzyć się z ekipą AP Bumerang Ruda Śląska.
Spotkanie rozpoczęliśmy bardzo dobrze. Od pierwszych minut byliśmy agresywni w doskoku, aktywnie kreowaliśmy sytuacje i oddawaliśmy dużo strzałów, co szybko przełożyło się na dwie zdobyte bramki. Z biegiem czasu do głosu coraz mocniej dochodził jednak przeciwnik. Dzięki bardzo dobrej i ofiarnej pracy w defensywie Wiktora Swobody oraz dobrej dyspozycji Bartka Koeniga w bramce rywale zdołali zdobyć w tej części spotkania zaledwie dwie bramki.
Druga część gry była już zdecydowanie słabsza w naszym wykonaniu. Podejmowaliśmy decyzje zdecydowanie wolniej, szczególnie w fazie ataku, a momentami zbyt często stawialiśmy na indywidualne rozwiązania zamiast szukać współpracy z partnerami. W defensywie byliśmy zbyt daleko od przeciwnika, a nasze reakcje często przychodziły zbyt późno. W starciu z zespołem chętnie grającym w piłkę i dobrze wykorzystującym wolną przestrzeń takie zachowania szybko stają się wodą na młyn dla rywala.
Ten mecz pokazał nam, że przed nami jeszcze bardzo dużo pracy, aby nasze indywidualności stworzyły naprawdę spójną i dobrze funkcjonującą drużynę, ale nie zrażamy się — wyciągamy wnioski, pracujemy dalej i krok po kroku budujemy nasz zespół.