Pierwsze „koty za płoty”.
Turnieje wojewódzkie – to liga najlepszych drużyn w województwie. Do tych rozgrywek zgłosiło się 44 drużyny. Przez rok będzie trwała rywalizacja w formie mini turniejów. Po tym okresie najlepsze zespoły utworzą I ligę wojewódzką, a pozostałe trzy II ligi wojewódzkie. My na pierwszą kolejkę wybraliśmy się do Rachowic.
Pierwszy mecz to pojedynek z Zagłębiem Sosnowiec. Przeciwnik „naskoczył” na nas od pierwszego gwizdka szybko zdobywając bramkę. Zobaczyliśmy, co to znaczy szybka, agresywna gra. Po okresie adaptacji zdobyliśmy nawet bramkę, ale przeciwnik zdążył już nam ich strzelić kilka. Podjęliśmy walkę, ale na takiego przeciwnika jeszcze jesteśmy za słabi.
Drugi mecz rozpoczął się bardzo dobrze. Prowadzimy 2:0 i wszystko wskazuje na to, że będziemy powiększać przewagę. Zbyt chaotyczna gra spowodowała błędy w obronie i w końcówce to my musieliśmy gonić wynik. Przegrywaliśmy 3:2 ale nasza determinacja pozwoliła nam doprowadzić do remisu. Kończymy mecz z mieszanymi odczuciami.
Ostatni mecz turniejowy przeciwko Skrze z Częstochowy zaczęliśmy odważnie. Gra była wyrównana i wynik oscylował do pewnego momentu w okolicach remisu. W ostatnich 10 minutach opadliśmy z sił, a przeciwnik dobił nas szybkimi atakami.
Dobrze jest się skonfrontować z zespołami z poza naszego podokręgu. Grać z najlepszymi. Doskonale widać wtedy, gdzie mamy deficyty i nad czym pracować.
Za tydzień następny turniej w Żywcu.