Świętochłowice lepsze w Kosztowach
W środowe popołudnie rozegraliśmy pierwszy mecz domowy w rundzie wiosennej, mierząc się z zespołem MKS Śląsk Demarko Świętochłowice. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:5, a do przerwy przegrywaliśmy 1:2.
Mecz od początku był dla nas trudny. Gra była chaotyczna, a zawodnicy potrzebowali czasu, aby zaadaptować się do gry na naturalnej nawierzchni oraz nowego ustawienia. Niestety w tym okresie goście wykorzystali nasze problemy i po składnych akcjach zdobyli dwie bramki w 8 i 11 minucie.
Stracone gole podziałały na nas mobilizująco. Zespół zaczął grać odważniej, lepiej walczyć o piłkę i podejmować więcej inicjatywy. Efektem była znakomita akcja indywidualna Tymka Porydzaja, który w 25 minucie przeprowadził świetny rajd i zdobył bramkę kontaktową. Do końca pierwszej połowy próbowaliśmy doprowadzić do wyrównania, jednak ta sztuka nam się nie udała.
Druga połowa była zdecydowanie bardziej wyrównana i przez długi czas żadna z drużyn nie potrafiła znaleźć drogi do bramki. Dopiero w 66 minucie goście podwyższyli prowadzenie na 3:1. Co jednak bardzo cieszy, nasz zespół nie poddał się i szybko odpowiedział – w 72 minucie ponownie na listę strzelców wpisał się Tymek Porydzaj, zdobywając bramkę na 3:2.
Końcówka spotkania to większe ryzyko z naszej strony. Chcąc powalczyć o remis, ustawiliśmy się wyżej, co niestety zostało wykorzystane przez przeciwnika. W 77 minucie po kontrataku padła bramka na 4:2. W doliczonym czasie gry zawodnik gości dołożył jeszcze jedno trafienie po bardzo efektownym strzale, ustalając wynik meczu na 5:2.
Z tego spotkania płyną dla nas ważne wnioski. Mecz zaczyna się już w głowie – musimy być gotowi mentalnie od pierwszej minuty i nie bać się gry. Chcemy również od początku spotkania grać z takim zaangażowaniem, jakie pokazaliśmy po straconych bramkach. Na pochwałę zasługuje postawa zespołu za walkę do samego końca.
i zostawić na boisku maksimum swoich możliwości.